Odnówmy zapuszczony salon Starego Polesia

Ten pomysł swoimi korzeniami sięga wizyty na Charlottenburgu, zadziwienia nad podobieństwem ulic berlińskich z tymi na Starym Polesiu. Oczywiście wyróżnikiem naszej dzielnicy jest jej zaniedbanie. Drugim impulsem mogła być refleksja jak mało przyjaznymi przestrzeniami do spędzania czasu są nasze ulice, jak dużo dużo ich powierzchni trwonimy na parkingi i rezerwujemy do jeżdżenia samochodami. Trzecią przyczyną powstania pomysłu była chęć wydobycia piękna akurat tego odcinka alei 1 Maja, po południowej stronie którego są realizowane właściwie trzy poważne inwestycje: renowacja dawnego pałacu Karola Poznańskiego, adaptacja kamienicy pod numerem 4 (Akademia Muzyczna) oraz renowacja dawnego domu redutowo-weselnego (teatr „Arlekin”). Wystarczyła zbieżność z oceną Bartka Zimnego, wypowiedzianą niezależnie od mojej obserwacji, i tak oto narodziła się propozycja wniosku do budżetu obywatelskiego o nazwie:

Przywróćmy świetność pasażu Szulca – przebudowa alei 1 Maja na odcinku pomiędzy ulicami Wólczańską i Gdańską

Widok od strony ulicy Gdańskiej
Widok od strony ulicy Gdańskiej. Obecnie

( Opis skrócony zadania)

Zadanie obejmuje przebudowę początkowego odcinka alei 1 Maja polegającą na wyznaczeniu niewielkiego placu na fragmencie przylegającym do dawnego pałacu Karola Poznańskiego (ob. Akademia Muzyczna), usunięciu zniszczonej nawierzchni na całym odcinku i położeniu nowej z użyciem szlachetnych materiałów (granit), odtworzeniu zieleni z dosadzeniem nowych drzew i krzewów, ustawieniu mebli miejskich.

Koncepcja przebudowy. Złożony wniosek został poszerzony o skrzyżowanie z ulicą Wólczańską (skrzyżowanie o wyniesionej nawierzchni z materiału takiego jak nawierzchnia jezdni alei 1 Maja)
Koncepcja przebudowy. Złożony wniosek został poszerzony o skrzyżowanie z ulicą Wólczańską (skrzyżowanie o wyniesionej nawierzchni z materiału takiego jak nawierzchnia jezdni alei 1 Maja)

(Opis zadania)

Przebudowa alei 1 Maja na odcinku pomiędzy ulicami Wólczańską
i Gdańską obejmuje:

  • urządzenie niewielkiego placu na całej szerokości ulicy na fragmencie przylegającym do dawnego pałacu Karola Poznańskiego (ul. Gdańska 32), o nawierzchni takiej samej jak proponowana nawierzchnia chodników na całym odcinku alei
    i niwelecie nawiązującej do niwelety chodników (w jednym z nimi poziomie),
  • przebudowę jezdni na pozostałej części odcinka alei, polegającą na wyznaczeniu z niej miejsc postojowych dla samochodów
    i odcinkowym zwężeniu wymuszającym powolną jazdę oraz przewężeniu na wlocie od strony ulicy Wólczańskiej,
  • budowę wyniesionej tarczy skrzyżowania alei 1 Maja i ulicy Wólczańskiej, obejmującej również przejścia dla pieszych przez wlot alei 1 Maja i południowy wlot ulicy Wólczańskiej,
  • wymianę nawierzchni na ułożoną ze szlachetnych materiałów (granit z dopuszczeniem wysokogatunkowej kostki betonowej pod miejscami postojowymi), z nawiązaniem do istniejącej nawierzchni chodnika ułożonego przy budynku Akademii Muzycznej (al. 1 Maja 4) oraz planowanej aranżacji chodnika przy dawnym podjeździe pałacu Karola Poznańskiego (ul. Gdańska 32),
  • dosadzenie około 10 sztuk nowych drzew,
  • nasadzenia krzewów na odtwarzanych pasach zieleni, odnowienie trawników,
  • wymianę oświetlenia na lampy stylizowane oraz budowę dodatkowego podświetlenia drzew,
  • instalację małej architektury, tj.:
    – murka z siedziskami na placu przy dawnym pałacu
    K. Poznańskiego,
    – „oczka” wodnego pośrodku placu, na osi wejścia do dawnego pałacu K. Poznańskiego (mała architektura z wykorzystaniem cieknącej wody, w rodzaju wodotrysku istniejącego na skwerze im. Powstania Węgierskiego 1956 r., woda wytryskująca wprost z posadzki ulicy, o skorytowanym odpływie),
    – ławek na powierzchni uzyskanej w wyniku przewężenia jezdni,
    – stojaków rowerowych,
    – koszy na śmieci i koszy na psie nieczystości wraz z zasobnikami
    z torebkami,
    – ogrodzeń pasów zieleni,
    – separatorów (słupków, ewentualnie kamiennych słupków
    z materiałów podobnych do użytych w nawierzchni), wyznaczających tor jazdy przez plac przy dawnym pałacu
    K. Poznańskiego i zapobiegających wjeżdżaniu na chodnik przez zjazdy do posesji.

Organizacja ruchu: projekt zakłada zachowanie przejezdności odcinka alei 1 Maja dla samochodów, jednocześnie wyznacza strefę zamieszkania na fragmencie przylegającym do dawnego pałacu
K. Poznańskiego (proponowany plac) z esowaniem toru jazdy (wyznaczonego za pomocą separatorów). Dla zwiększenia dostępności do posesji położonych przy tym odcinku alei 1 Maja należy wziąć pod uwagę przywrócenie dwukierunkowej organizacji ruchu lub dwukierunkowej tylko dla rowerów.

Widok na wysokości kamienicy pod numerem 5
Widok na wysokości kamienicy pod numerem 5. Obecnie

(Uzasadnienie)

Celem realizacji zadania jest podniesienie jakości przestrzeni publicznej i zwiększenie komfortu użytkowania tego odcinka alei
1 Maja, a także wspomożenie rewitalizacji społecznej alei. Cel ten zostanie osiągnięty poprzez poprawę komfortu spacerowania oraz przebywania na alei, co wpłynie korzystnie na długość czasu spędzanego przez użytkowników w przestrzeni publicznej. Realizacja zadania poprawi też odbiór alei i znajdujących się przy niej zabytków
i obiektów kultury, co może zachęcić osoby odwiedzające (turystów, widzów) do spędzania większej ilości czasu w tym miejscu. Nadanie nowej, szlachetnej i atrakcyjnej wizualnie formy może przyczynić się do wzrostu atrakcyjności lokali znajdujących w stojących przy alei
1 Maja budynkach. Może to wpłynąć na ożywienie tego fragmentu miasta. Uspokojenie ruchu wpłynie na poprawę jego bezpieczeństwa
i zmniejszenie uciążliwości związanej z hałasem komunikacyjnym. Bardzo ważnym aspektem realizacji zadania jest danie pozytywnego przykładu dla reszty zachodniej części strefy centralnej miasta (tradycyjnie zaniedbanej) i sprowokowanie do myślenia
o odnowieniu kolejnych obiektów: kamienic po północnej stronie alei
1 Maja i skweru przy ulicy Wólczańskiej. Sam pomysł przebudowy
i odnowienia początkowego odcinka alei 1 Maja jest konsekwencją szeroko zakrojonych prac budowlanych i renowacyjnych, prowadzonych w obiektach znajdujących się po południowej stronie alei: teatrze „Arlekin” i Akademii Muzycznej.

(Beneficjenci zadania)

Beneficjentami zadania są:

  • mieszkańcy kamienic znajdujących się przy alei 1 Maja 1-11,
    a także mieszkańcy okolicznych budynków znajdujących się przy alei 1 Maja, ulicach Gdańskiej i Wólczańskiej, zwłaszcza: dzieci, rodzice z dziećmi i seniorzy,
  • codzienni użytkownicy alei, studenci i pracownicy Akademii Muzycznej,
  • osoby odwiedzające aleję 1 Maja, turyści i widzowie teatralni,
    a także melomani.

(Szacunkowe koszty zadania)

koszty

***

(Uwagi będące pokłosiem konsultacji przeprowadzonych w dniu 22 maja oraz uwagi z Facebooka)

W nawiasie miejsce zamieszkania (bn – bez numeru).

Zrobić jedno boisko dla dzieci przykładowo do piłki nożnej, siatkowej i.t.p. żeby szkoła muzyczna zrobiła swój własny parking na ich terenie. [1M11]

Przebudowę zrobić pod katem dzieci
Jestem za całkowitym wstrzymaniem ruchu samochodowego [bn]

Proponuje plac zabaw dla dzieci przy Wólczańskiej vis a vis teatru, oraz miłoby było fontanny zbudować: [1M9]

Moim zdaniem pomysł przebudowy jest bardzo dobry ale dla osiedla, przy którym jest dużo miejsc parkingowych.
Ze względu na to iż przy Al. 1-go Maja 5 pomiędzy ul. Wólczańską
a Gdańską wyst szkoła Cosinus, Teatr Arlekin, Szkoła Muzyczna, które zajmują bardzo dużo miejsc parkingowych przez co mieszkańcy nie mają gdzie zaparkować.

Moją propozycją jest stworzenie w okolicy 1-go Maja większej ilości miejsc parkingowych. [1M5]

Chciała bym żeby na skwerku obok Cosinusa był plac zabaw. [1M9]

ruch dozwolony tylko dla mieszkańców ulicy [1M9]

WYRAŻAM STANOWCZY SPRZECIW WOBEC PLANÓW PRZEKSZTAŁCENIA ALEJI 1 MAJA W PODWÓRZEC – DEPTAK (VOONEROF) ULICA W MIEŚCIE POWINNA ZACHOWAĆ MIEJSKI CHARAKTER ULICY. NA TYM ODCINKU SĄ DRZEWA. MOŻNA DOSADZIĆ NOWE, SĄ ZNISZCZONE TRAWNIKI – TRZEBA JE ODNOWIĆ, POSIAĆ TRAWĘ, OGRODZIĆ. JEŚLI KTOŚ CHCE MIESZKAĆ W WIĘKSZEJ ZIELENI NIECH SIĘ WYPROWADZI DO BLOKÓW LUB NA DZIAŁKĘ [1M3]

Przydałby się plac zabaw!, oświetlenie w chodniku, monitoring, FONTANNA, OCZKO WODNE! Zagospodarowanie początku al. 1 Maja czyli skwerku na ul. Wólczańskiej.
[1M9]

pod numerem 9 nie ma żadnych ławeczek a od nur 7-11 nie uwzględniono żadnej ławeczki i w takiej rozbudowie 1 MAJA potrzebny jest monitoring [1M9/13]

posadzić drzewa, zrobić trawniki ławeczki do siedzenia, chodniki bo są dziurawe, plac zabaw na Wólczańskiej. [bn]

Dużo zieleni, równe chodniki, wymiana elewacji w wewnątrz podwórek
i od ulicy, remont kamienic między innymi centralne ogrzewanie, którego nie ma w większości kamienic
[1M3]

Facebook:

To nie jest dobry pomysł. W okolicy jest pełno ludzi, który będą to niszczyć.

proponowałabym akacje, lipy, kasztanowce, klony, w zasadzie cokolwiek, byle zdolne do rozrostu i rozgałęziania się, kwitnące, mogące stanowić natleniacz, plamę zieleni i oazę dla zwierząt i ludzi

Jakiś przejazd by się jednak przydał. Proponowałbym wybrukowanie ulicy, postawienie ładnych latarni, zwężenie jezdni, nasadzenie brakujących drzew po obu stronach (w tym likwidację miejsc parkingowych po stronie Akademii Muzycznej i Teatru Arlekin) oraz zrobienie wydzielonej ścieżki rowerowej. Ponadto (!!!) włączenie do projektu skwerku u wylotu ulicy (przy Wólczańskiej), w tym pomyślenie
o miejscu do wyprowadzania psów, bo na wiosnę ulica wręcz zakwita od psich kup. Im biedniejsi ludzie, tym mają większe psy.

Tak! Wybrukowanie ulicy: ok- ale dużymi płaskimi płytami, nie drobnym brukiem- przejeżdżające samochody robią wtedy straszny hałas. Poza tym należałoby zadbać o pasy zieleni, a aby przetrwały w tej okolicy trzeba je solidnie ogrodzić- nie plastikową siatką, przytrzymywaną drewnianymi palikami, jak to zrobiono na odcinku 1Maja za Gdańską…
a efekty można sobie obejrzeć. No i rzeczywiście fajnie byłoby gdyby skwer w końcu został ogarnięty, ale znowu: wszelkie zasadzone roślinki powinny być solidnie ogrodzone odpowiednio wysokim płotkiem.”Plac zabaw”(: z huśtawką bez huśtawki, i siatką na której opalają się miejscowi alkoholicy), wielkie metalowe „coś” (z wypływającymi z tego woreczkami z kupami) znajdujące się na srodku skweru oraz metalowe rurki wystające z ziemi-są totalną porażką. Psy z tej okolicy raczej nie znikną, więc musi pozostać jakieś jakieś miejsce,aby mogły się załatwiać, dobrze byłoby zadbać o to aby powstały śmietniki z torebkami na psie odchody (i aby te torebki były regularnie uzupełniane, to w sumie dotyczy całej Łodzi..), to może zachęciłoby niektórych mieszkańców do sprzątania po swoich psach.

Poza tym nie ma sensu prawie nic robić, jeśli to nie będzie regularnie pielęgnowane…

***

Wniosek złożony. Ciąg dalszy nastąpi…

Autorami rysunków są zaprzyjaźnieni, oddani sprawie urbaniści-architekci, pragnący zachować anonimowość.

Reklamy

12 myśli w temacie “Odnówmy zapuszczony salon Starego Polesia”

  1. Pomysł ciekawy 🙂 Mam pytanie: jakie drzewa zostałyby dosadzone do istniejących?
    Z jednym z wpisów się zgodzę: „nie ma sensu prawie nic robić, jeśli to nie będzie regularnie pielęgnowane…”

  2. Ludzie!!!
    Zastanówcie się co Ci anonimowi architekci Wam proponują!!!!
    Dlaczego chcą nam urządzać ulicę, podczas gdy sami na tej ulicy nie mieszkają! Czy wiecie, że po przebudowie nastąpi także zmiana nazwy ulicy na „PASAŻ SZULCA”!!! Kto to był Szulc i dlaczego mamy zmieniać nazwę ulicy? Od 1925 roku ulica ta nosi nazwę Aleji 1 Maja! Przecież to się wiąże z ogromnymi kosztami dla mieszkańców tego odcinka ulicy (zmiany dowodów osobistych, dowodów rejestracyjnych i innych danych).
    W remontowanym pałacu Poznańskiego (Akademia Muzytczna) jest już zaprojektowany amfiteatrzyk na podwórcu. Budowanie drugiego przed wejsciem do Akademii jest bezsensu. Zainstalowanie dodatkowo jeszcze fontanny spowoduje dodatkowe problemy w zimie (śliska jezdnia i awarie instalacji wodnej). Ograniczenie ruchu samochodów i tym samym miejsc do parkowania (także dla mieszkańców) spowoduje bardzo duże trudności ze znalezieniem miejsca do parkowania w okolicy (a już są kłopoty z parkowaniem). ograniczenia ruchu samochodowego spowoduje takżea trudności z wywozem smieci!!!
    Ulica w centrum miasta ma być sprawnie przejezdna (z dobrze wyasfaltowaną nawierzchnią) z odpowiednią ilością miejsc do parkowania dla mieszkańców. A przecież w okolicy jest Akademia Muzyczna (samochody wyhkładowców i studentów), Teatr Arlekin (samochody aktorów i widzów) Szkoła COSINUS (samochody nauczycieli i uczniów) oraz mieszkańcy okolicznych domów.
    Należy zadbać o trawniki i dosadzić ładne, ozdobne drzewa i wyremontować chodniki oraz postawić kilka ławek. Trawniki należy tak zabezpieczyć aby parkujące samochody (a jest ich coraz więcej) ich nie rozjażdżały oraz nie niszczyły chodników. Na tak rozumianą rewitalizacją tego fragmantu Aleji 1 Maja nie potrzeba 3.300 000 złotych!!!!
    To jest niczym nie uzasadniona rozrzutność!.Wystarczy tylko 500 000zł aby aleja 1 MAJA wyglądała przepięknie..
    Jeszcze raz zastanówcie się co robicie głosując na ten nonsensowny projekt!!!
    PASAŻOWI SZULCA ZDECYDOWANE: NIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    1. Jestem jednym z wnioskodawców przebudowy w ramach budżetu obywatelskiego na 2015 rok. Wyjaśniam:

      1. Nie znam żadnych planów ani nawet propozycji zmiany nazwy alei 1 Maja. Prawdopodobnie Pan lub ktoś, kto Pana wprowadził w błąd, mylnie zinterpretował tytuł zadania „Przywróćmy świetność Pasażu Szulca…”. A tytuł znaczy „przywróćmy świetność taką jak za czasów Pasażu Szulca; za nowości tej ulicy”.

      2. Czy ma Pan pewność, że amfiteatrzyk na podwórcu pałacu Poznańskiego będzie dostępny dla osób z zewnątrz, niezależnie od pory? Czy będą mogły w nim usiąść osoby na spacerze ze swoim psem?

      3. Fontanny i inne obiekty małej architektury można na zimę wyłączyć i tak się zazwyczaj czyni.

      4. Koncepcja znawarta we wniosku na przebudowę nie zakłada ograniczenia ruchu samochodowego, a co najwyżej wymuszenie jego spowolnienia (mniejszy hałas, większe bezpieczeństwo).

      5. Oczywiście, każdy ma prawo decydować, czy chce mieszkać przy ulicy z parkingiem czy przy ulicy z miejscami postojowymi i przyjazną przestrzenią publiczną. Tak samo można oceniać, czy przeznaczanie powierzchni na parkowanie samochodów, przede wszystkim osobowych, jest racjonalne z punktu widzenia gospodarowania przestrzenią. Miejsca postojowe są również na ulicy Wólczańskiej (zatoka parkingowa), Gdańskiej, na terenie wymienionych przez Pana instytucji: Akademii Muzycznej i Szkoły „Cosinus”.

      6. Koncepcja zakłada zachowanie szerokości przejazdu wymaganego przepisami przeciwpożarowymi, co obecnie nie jest zachowane. Nie ma powodów, żeby obawiać się trudności z wywozem śmieci.

      7. Zarys kosztorysu proponowanej przebudowy znajduje się we wniosku, z ktorym można zapoznać się tutaj:
      http://uml.lodz.pl/get.php?id=9247
      Zasadnicza część kosztów, 67% (2 200 tys.) to nowa, szlachetna nawierzchnia na całości odcinka, z włączeniem powierzchni skrzyżowania z ulicą Wólczańską. Istotny składnik to również wymagane przebudowy infrastruktury podziemnej (500 tys. czyli 15%). Można oczywiście domagać się remontu nawierzchni, w czym życzę Panu powodzenia w przypadku gdy projekt przebudowy alei 1 Maja nie zostanie wybrany przez łodzian w głosowaniu budżetu obywatelskiego na 2015 r.

      W razie kolejnych pytań, wątpliwości i obaw służę wyjaśnieniami.

      1. W sprawie zmiany nazwy ulicy! cytat z „Karta – analiza zadania zgłoszonego do budżetu obywatelskiego” str. 4 pkt 10: „W przypadku realizacji, przebudowa ulicy na ,,Pasaż Szulca” wpisze się w kontekst rewitalizacji strefy wielkomiejskiej oraz wzbogaci architektonicznie tę część Starego Polesia”. W tym cytacie jest wyraznie napisane „przebudowa ulicy na Pasaż Szulca”. Może to Pan nie doczytał, albo zapomniał co napisał?
        Jeśli w amfiteatrzyku na podórcu Akademii Muzycznej będą się odbywały popisy i koncerty na pewno zostaną zaproszeni mieszkańcy.
        Co do fontanny i ławeczek i innej małej architektury: będzie zasikana przez psy. Ławeczki szybko będą zniszczone a drzewka połamane. Osoby mieszkające na tej ulicy w większości nie byli na żadnym koncercie, spektalku czy seansie. Nie odczuwają takiej potrzeby. Więc wtłaczanie ich na siłe w ekskluzywną przestrzeń publiczną mija się z ich celem. W szybki sposób będą starali się tę przestrzeń doprowadzić do takiego stanu, który będą uważali za odpowiedni do ich sposobu zycia!
        Ruch samochodowy siłą rzeczy będzie nie tylko spowolniony ale i ograniczony. Slalom pomiędzy słupkami i wybrzuszenia na skrzyżowaniu 1 Maja z Gdańską i 1 Maja z Wólczańską oraz parkujące (byle jak, byle zaparkować w ograniczonej przestrzeni) samochody w znacznym stopniu ograniczy możliwość przejazdu przez ten odcinek ulicy.
        Takie niestety jest zycie. samochodów przybywa a miejsc parkingowych ubywa. Ludzie, którzy mają samochód chcieliby mieć możliwość zaparkowania jak najbliżej domu, aby szybko mogli z tego samochodu skorzystać, a nie iść kilka minut do zaparkowanego gdzieś daleko samochodu. Ulica to ciąg komunikacyjny z zaparkowanymi (najczęściej po obu stronach ulicy) samochodami. Czy się to komuś podoba czy nie. Ograniczanie tego to ograniczanie mieszkańcom skorzystanie z prawa do parkowania pojazdu w miejscu zamieszkania. Co do szerokości przejazdu przez ulicę to po przebudowie będzie on zmniejszony (tak to wygląda na prezentowanym planie) do szerokości jednego pasa. teraz jest szerzej!
        Pragnę tu zaznaczyć, że jeśli Wasz projekt nie uzyska akceptacji w głosowaniu, to Zarząd Zieleni miejskiej wykona rekultywację trawników w I kwartale 2015r.
        To chyba tyle w odpowiedzi na Pana uwagi.
        A tak przy okazji to kim są anonimowi architekci? kogo reprezentujecie przy zgłaszaniu tego projektu?

      2. Ja nie pisałem karty analizy zadania. Kartę analizy zadania pisali oceniający zadanie urzędnicy. Urzędnik nie napisał “…zmiana nazwy ulicy na PASAŻ SZULCA…”. Nie ma takiego pomysłu, ani propozycji. Przykro mi, ale piętrzy Pan piramidalną bzdurę.

        Ulica to nie tylko ciąg komunikacyjny z zaparkowanymi (po obu stronach) samochodami. Ulica to również miejsce spotkań, spacerów, odpoczynku, handlu, wydarzeń. Ciąg komunikacyjny z zaparkowanymi samochodami to droga z parkingiem, ulica jest czymś więcej.

        Dla Pana jest ważne prawo mieszkańców do parkowania pojazdu w miejscu zamieszkania, zatrważające jest jednak, jak odmawia Pan prawa do socjalizacji swoim sąsiadom (jeżeli rzeczywiście Pan tu mieszka). Zatrważające z powodu braku wiary w sens podejmowania prób zmiany na lepsze.

        Minimalna szerokość drogi pożarowej wynosi zgodnie z prawem 4 m i taka zostałyby zachowana w wyniku wyznaczenia miejsc postojowych równoległych do krawężnika. Jak można zmierzyć na dostępnych zdjęciach lotniczych (mapa.lodz.pl) obecnie potrafi być nawet mniej niż 3,5 m przejazdu pomiędzy zaparkowanymi z obu stron samochodami.

        Jak bym mógł napisać, kim są anonimowi architekci, to bym nie pisał o nich “anonimowi architekci”. Natomiast autorzy propozycji zadania i mieszkańcy Łodzi popierający propozycję reprezentują siebie – mieszkańców alei 1 Maja, Starego Polesia i Łodzi.

  3. W calosci popieram te osoby,ktore sa sceptycznie nastawione do projektu „zaprzyjaznionych, oddanych sprawie o architektow-urbanistow, pragnacych zachowac anonimowosc”!!!
    Anonimowi architekci tzn. Kto? Tak sie wstydza swojego projektu-pomyslu,ze boja sie pod nim podpisac? Zeby pozniej nie bylo wiadomo kogo opieprzyc za spieprzony pomysl?
    Tak postepuja tchorze.
    Mieszkaja sobie w wygodnych willach i roja im sie w glowkach urojone pomysly, jak tu mieszkancom innych spokojnych ulic uprzykrzyc zycie. Niech swoja ulice zmieniaja w ogrodki i podworce.
    Ciekawa jestem kto, i ile zaplacil im za ten pomysl dezorganizacji naszej ulicy!

  4. Dlaczego w opisie zadanie nie zostało zapisane „przebudowa ulicy 1 Maja” tylko Przebudowa ulicy na Pasaż Szulca”? Czy nie widzi Pan w tym zasadniczej różnicy? Zgoda ulica może mieć oprócz podstawowego zadania – ciągu komunikacyjnego inne zadania handlowe, kulturalne, odpoczynku. tylko że ta uliczka ma zadanie głównie komunikacyjne i parkingowe. Na siłę to zmieniać to jak z supermaketu zrobić muzeum z galerią obrazów. Tak mieszkam przy tej ulicy ponad 20 lat i bardzo dobrze poznałem mieszkających tu ludzi. Na budynku Akademii była zamontowana kamera. Jak chcieli włamać się do samochodu to najperw ukradli kamerę! A sąsiad zostawił na moment na podwórku drabinę i poszedł po coś do domu. Jak wrócił po 5 minutach, to drabiny nie było i nikt się nie przyznał ze przez pomyłkę wziął ją sobie!
    A co z miejscami do parkowania? Obecnie na tym odcinku ulicy może parkować (jak policzyłem parkujące samochody) ok 50 samochodów. Po przebudowie będzie mogło ich parkować ok 15 mniej.
    W dalszym ciągu będę domagał się, abyście się ujawnili i powiedzieli kto stoi za tym projektem. Czy Pan, lub ktoś z tych pomysłodawców mieszka na al. 1 Maja?

  5. A tak będzie wyglądało w kilka miesięcy po zakończeniu totalnej demolki tej spokojnej uliczki:
    (http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,16705231,Walczylem_o_podworzec_przy_6_Sierpnia__I_przegralem.html)

    A ten artykuł w całośći:
    29 czerwca przy ul. 6 Sierpnia otworzyliśmy pierwszy w Łodzi podwórzec. Zrobiło się europejsko. Ale nie na długo. Szybko okazało się, że miejscy urzędnicy zadbać o niego nie potrafią
    Artykuł otwarty
    Najpierw było wielkie zwycięstwo. Na początku nazywał się woonerf, z holenderskiego „ulica do mieszkania”. Później zaczęliśmy o nim mówić podwórzec i tak zostało. Powstawał kilka miesięcy. Kosztował prawie 1,5 mln zł. Wcześniej była to ulica, jakich wiele w Łodzi – często zakorkowana, z dziurawą jezdnią i krzywymi chodnikami. Ławki na skwerze służyły za pijalnię alkoholu, a jeszcze wcześniej było to ulubione miejsce miłośników dopalaczy.

    Ale dostała nowe życie. Nawierzchnię z dwukolorowego granitu, do tego eleganckie ławki, nowe latarnie, stojaki na rowery, gazony z roślinnością i pięć wiśni kanzan posadzonych wzdłuż ulicy od strony Piotrkowskiej. Później stanęły na niej ogródki tutejszych restauracji i stylowy zegar. Jego zdjęcie na stronie startowej na swoim internetowym blogu umieściła prezydent Hanna Zdanowska. Nic dziwnego, bo to piękne miejsce. Od czerwca już wiele razy służyło za plener dla młodych par.

    – Dzisiejsza 6 Sierpnia jest spełnieniem naszych marzeń – mówię do ludzi zgromadzonych pod zegarem. To ja jestem autorem wniosku z pierwszej edycji budżetu obywatelskiego o przebudowę 6 Sierpnia w woonerf. Jest 29 czerwca. Dawno nie byłem tak dumny. Za chwilę – razem z prezydent Zdanowską – symbolicznie otwieramy podwórzec. Ledwie kilka godzin wcześniej na skwerze ekipa kończy układać trawniki przywiezione tam w rolkach.

    ***

    Straż miejska, słucham.

    – Dzień dobry. Dzwonię z ul. 6 Sierpnia. Chodzi o tzw. podwórzec, o odcinek między Piotrkowską a Kościuszki. Wjazd do bramy pod nr 4 blokuje samochód i nie można ani wjechać, ani wyjechać z podwórka. Prosimy o pomoc.

    Dziękuję. Przyjęłam.

    Niecałą godzinę później na miejsce przyjeżdża patrol. Numer wozu 104. Samochód parkuje niedaleko bramy, na zakazie. Przez 10 minut nikt z niego nie wysiada. W końcu radiowóz odjeżdża. Znów dzwonię pod numer 986.

    Straż miejska, słucham.

    – Ponownie dzwonię z ul. 6 Sierpnia. Ponad godzinę temu prosiłem…

    Chwileczkę… Zgadza się. Patrol już tam był. Sprawa jest załatwiona.

    ***

    Poniedziałek, 15 września, około godz. 20. Przy tym samym drzewie, przy którym niedawno zaparkował radiowóz nr 104, stoi sznur samochodów. Po drugiej stronie ulicy także. Wszystkie parkują tam nielegalnie, bo ten odcinek 6 Sierpnia to strefa zamieszkania. Parkować można tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Jest ich dziewięć na skwerze plus cztery prywatne, za które płaci właściciel restauracji Anatewka. I tego dnia, około godz. 20, na parkingu miejskim są dwa, może trzy wolne miejsca. Około 100 metrów dalej przy al. Kościuszki jest ich jeszcze więcej. Parkować można za darmo.

    Straż miejska, słucham.

    – Dzień dobry. Dzwonię z ul. 6 Sierpnia. Chodzi o tzw. podwórzec, o odcinek między Piotrkowską a Kościuszki. Powstał tutaj nielegalny parking. Prosimy coś z tym zrobić.

    Dziękuję. Przyjęłam.

    Trzy godziny później nic się nie zmienia.

    Straż miejska, słucham.

    – Dzwoniłem trzy godziny temu. Jestem z ul. 6 Sierpnia…

    Tak, pamiętam. Nie mamy ludzi. W mieście dużo się dzieje i…

    – Byłem przed chwilą na Piotrkowskiej. Spotkałem dwa patrole. Strażnicy jednego z nich palili w bramie papierosy. Nie mogą na chwilę podejść na 6 Sierpnia?

    Ich zadaniem jest patrolowanie Piotrkowskiej.

    – A gdy widzą, że na ulicy poprzecznej ktoś łamie prawo, nie mogą zareagować?

    Nie mogą, mają inne zadania.

    ***

    Na podwórcu ktoś zapomniał o koszach na śmieci. To znaczy jeden stanął, bliżej Piotrkowskiej, między drzewami. Ale na cały odcinek to za mało. Jeszcze jeden przydałby się przy Żabce. Kolejny bliżej Kościuszki przy gazonach z roślinami. Jeszcze jeden na skwerze. Dzwonię do Zarządu Dróg i Transportu. Na szczęście mam tam znajomych. To im w dużej mierze zawdzięczamy powstanie podwórca. Dzwonię. Obiecują pomoc. I kilka dni później kosze są.

    Niedługo potem wysypują się z nich śmieci. Nikt ich nie odbiera. Pan Bernard, gospodarz naszej kamienicy, mówi, że z kosza przy Żabce może zabrać śmieci i wyrzucić do naszego kontenera, ale boi się, że tak już będzie zawsze, że faktycznie odpowiedzialni za zabieranie nieczystości się przyzwyczają i nie będą przyjeżdżać.

    Wydział Gospodarki Komunalnej, słucham.

    – Dzień dobry. Dzwonię z ul. 6 Sierpnia. Chodzi o tzw. podwórzec, o odcinek między Piotrkowską a Kościuszki. Stoją tutaj kosze, ale nikt nie wybiera z nich śmieci i…

    Proszę napisać maila.

    Piszę. Dwa dni później śmieci znikają.

    ***

    W piątek 12 września, około godz. 23 oglądam w Polsacie „Adrenalinę” z Jasonem Stathamem. Nagle słyszę huk. To nie w filmie. Okazuje się, że na skwerze na jednym z drzew – kasztanowcu – łamie się olbrzymia gałąź. Spada na samochody. Gdyby nie to, że kilka miesięcy temu powstał tu parking, to gałąź pewnie spadłaby na ławkę, która stała tutaj wcześniej. Zwykle o tej porze w piątek najczęściej młodzi ludzie pili w tym miejscu alkohol. Szczęście w nieszczęściu.

    Na parkingu szybko zbiera się tłum. Ktoś dzwoni do służb. Przyjeżdżają policja, straż miejska, straż pożarna. Około 1 w nocy strażacy kończą pracę. Ściągają gałęzie z samochodów, tną konar i pocięty rzucają na jeden z trawników.

    ***

    Wydział Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa. Słucham.

    – Dzień dobry. Dzwonię z ul. 6 Sierpnia. Chodzi o tzw. podwórzec, o odcinek między Piotrkowską a Kościuszki. Wczoraj w nocy na parkingu spadła gałąź. Chciałem się upewnić, czy ktoś przyjedzie sprawdzić, czy to się nie powtórzy, czy nie ma już zagrożenia dla parkujących tam samochodów i ludzi. I czy ktoś posprząta na parkingu. Pełno tutaj gałęzi, liści, kasztanów. Źle to wygląda, a przecież w Łodzi są mistrzostwa świata siatkarzy. Wieczorem przyjedzie tutaj na pewno wielu kibiców, turystów.

    Przykro mi, ale nic nie mogę zrobić, dziś sobota.

    – A jeśli kolejna gałąź spadnie, tym razem komuś na głowę?

    Chyba to daje do myślenia pani z WZKiB. Pół godziny później spotykamy się na parkingu. Podchodzę do niej, gdy biało-czerwoną taśmą odgradza jedno miejsce parkingowe, centralnie pod ułamaną gałęzią. Tłumaczy, że w sobotę nie jest w stanie nic więcej zrobić. Obiecuje też, że zawiadomi Zieleń Miejską i jeszcze dziś parking powinien być posprzątany.

    Nie został. Taśmę ktoś zerwał. Parkują tam samochody. Gałęzie jak leżały, tak leżą. We wtorek dzwonię znów.

    Wydział Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa. Słucham.

    – Dzień dobry. Dzwonię z ul. 6 Sierpnia. Chodzi o tzw. podwórzec, o odcinek między Piotrkowską a Kościuszki. Chodzi o ułamaną gałąź. Miała być usunięta w sobotę, a jest wtorek…

    Chwileczkę… Tak, widzę to zgłoszenie. Przekazaliśmy sprawę Administracji Nieruchomości Łódź-Śródmieście. Tam proszę dzwonić.

    ***

    Administracja Nieruchomości Łódź-Śródmieście. Słucham.

    – Dzień dobry. Dzwonię z ul. 6 Sierpnia. Chodzi o tzw. podwórzec, o odcinek między Piotrkowską a Kościuszki. W piątek na parkingu spadła gałąź i…

    Chwileczkę… Tak, zgadza się. To my zarządzamy terenem pod nr. 5, gdzie jest parking. Gałęzie są właśnie sprzątane.

    – A co z drzewem? Już nic nie spadnie nikomu na głowę?

    Przekazaliśmy tę sprawę do Wydziału Ochrony Środowiska. W sprawie drzew proszę do nich.

    – Ale całym skwerem wy administrujecie, tak?

    My jedynie omiatamy teren.

    – A trawniki?

    Do nich się nie dotykamy.

    A pytam o nie nie bez powodu. Od miesięcy nikt ich nie podlewa, nie kosi, nie nawozi. W kilku miejscach nie ma już trawy. W innych zarosły lampy wychodzące z ziemi. Dlaczego administracja nie dba o trawniki? Pani tłumaczy, że nie wiedzą, czy im wolno, bo trawa jest na gwarancji, więc na wszelki wypadek jej nie ruszają. Obiecuje jednak, że pójdzie do kierownika i spyta, co z trawnikami na terenie, którym administrują.

    Przy okazji pytam, kto jest odpowiedzialny za samą ulicę, już poza skwerem – za zieleń na niej, za sprzątanie. To nie oni. Radzi dzwonić do Łódzkiego Zakładu Usług Komunalnych.

    ***

    Łódzki Zakład Usług Komunalnych. Słucham.

    – Dzień dobry. Dzwonię z ul. 6 Sierpnia. Chodzi o tzw. podwórzec, o odcinek między Piotrkowską a Kościuszki.

    Tłumaczę, o co chodzi, ale to nie ich teren. Oni sprzątają tylko na Piotrkowskiej, na 6 Sierpnia nie wchodzą. Radzą dzwonić do Wydziału Gospodarki Komunalnej.

    ***

    Wydział Gospodarki Komunalnej. Słucham.

    – Dzień dobry. Dzwonię z ul. 6 Sierpnia. Chodzi o tzw. podwórzec, o odcinek między Piotrkowską a Kościuszki.

    Tłumaczę, o co chodzi. Pani przełącza mnie do Wydziału Oczyszczania Miasta. Sprawdzają i… bingo! Nie, to nie ich teren, ale na szczęście wiedzą czyj. Za sprzątanie ul. 6 Sierpnia na odcinku od Piotrkowskiej do Kościuszki odpowiedzialny jest OAZiS, czyli Ośrodek Aktywizacji Zawodowej i Szkoleń.

    ***

    Ośrodek Aktywizacji Zawodowej i Szkoleń. Słucham.

    – Dzień dobry. Dzwonię z ul. 6 Sierpnia. Chodzi o tzw. podwórzec, o odcinek między Piotrkowską a Kościuszki. Chciałem spytać, jaki jest zakres waszych obowiązków przy sprzątaniu tej ulicy, bo jest w fatalnym stanie.

    W tej chwili nie ma pani dyrektor. Proszę zostawić swój numer telefonu. Na pewno oddzwoni.

    Nie oddzwania, tzn. nie wtedy.

    ***

    Nie chcę już czekać. Walczyłem o podwórzec, a ledwie dwa miesiące od otwarcia wygląda fatalnie. Nie chcę odpuszczać tak łatwo. Piszę list do prezydent Zdanowskiej. Przesyłam go mailem do jej rzecznika, którego znam prywatnie. Dołączam też zdjęcia. Robię je we wtorek około godz. 17. Co na nich widać? Trawę na skwerze – te miejsca, gdzie już jej nie ma i te, gdzie jest za długa. Na dokładkę zdjęcie puszki piwa i pustej butelki po „dwusetce”. Także stary, pełny kosz na śmieci. Wysyłam też fotografie źle zaparkowanych samochodów i przede wszystkim brudu na podwórcu – rozrzuconych puszek, kurzu i czarnych plam. Są ich na nowej granitowej nawierzchni dziesiątki – jedne mniejsze, inne olbrzymie.

    W liście do prezydent Zdanowskiej jeszcze raz dziękuję za pomoc w przebudowanie ulicy. Obiecuję też, w dowód wdzięczności, oddać na nią swój głos w najbliższych wyborach. Przy okazji przypominam, że 29 czerwca razem uroczyście razem z panią prezydent otwieraliśmy podwórzec. I piszę o straży miejskiej i jej „interwencjach”, o brudzie na ulicy i o zniszczonych trawnikach na skwerze.

    „Doskonale rozumiem, że ma Pani Prezydent na głowie dużo ważniejszych spraw, niż marudzenie mieszkańca jednego krótkiego odcinka ul. 6 Sierpnia, ale w wolnej chwili proszę pomyśleć, czy nie może nam Pani pomóc. Sami nie damy rady dbać o wszystko należycie. Nie prosimy chyba o wiele. Tylko o to, by każdy – z podległych Pani urzędników i służb, opłacanych zresztą z podatków łodzian – robił to, co do niego należy. Nic ponad to. Wtedy tak pięknym miejscem, jak podwórzec przy 6 Sierpnia, na pewno będziemy się cieszyć i chwalić zdecydowanie dłużej” – kończę list.

    ***

    Dzień później, 17 września już o godz. 6 rano budzi mnie hałas. Ktoś zamiata parking. Niedługo potem na ulicy robi się prawdziwy tłok. Na skwerze naliczam już sześć osób – zamiatają, zabierają śmieci, koszą trawę. Ktoś inny dogląda roślin w gazonach przy al. Kościuszki. Do godz. 10 przez podwórzec przejeżdżają trzy różne pojazdy do zamiatania i mycia nawierzchni. Jeden z pracowników Łódzkiego Zakładu Usług Komunalnych szpachelką odkleja od granitu gumy do żucia. Przecieram oczy ze zdumienia.

    Gdy w międzyczasie zawożę do przedszkola córkę, dzwoni dyrektor Ośrodka Aktywizacji Zawodowej i Szkoleń, ta, która nie oddzwoniła dzień wcześniej. Zapewnia, że jej firma sprząta 6 Sierpnia jak należy. Gdy pytam, dlaczego nie widać ich tutaj od miesięcy (nie licząc pana z ręcznym odkurzaczem, który raz na jakiś czas odkurza liście i z samego rana budzi mieszkańców) i przede wszystkim, dlaczego jest brudno, zrzuca winę na miasto. Z kolei plamy na granitowej nawierzchni to wina samochodów i należy zamknąć ulicę dla ruchu. Dlaczego jej firma ich nie usuwa? Bo nie ma skąd brać wody, a na maszynę, jaką ma Łódzki Zakład Usług Komunalnych, jej nie stać. Gdy pytam, dlaczego podpisała umowę na mycie ulicy, nie mając dostępu do wody, unika odpowiedzi.

    Niedługo potem, już na podwórcu, podsłuchuję rozmowę dwóch mężczyzn, prawdopodobnie właśnie z ŁZUK. Za chwilę jeden z nich gdzieś dzwoni i relacjonuje, że ulica rzeczywiście jest niemiłosiernie brudna, a plam póki co nie udało się doczyścić i że będzie to bardzo trudne.

    Po nich na scenę wchodzi straż miejska. Wlepia mandaty tym, którzy źle parkują. Wieczorem znów ich widzę. Kilka razy przez podwórzec przechodzi też policyjny patrol.

    ***

    Doceniam pomoc prezydent Zdanowskiej i to, że tak szybko zareagowała. Jestem dobrej myśli. „Chyba się udało” – myślę. Kilka dni później widzę panią prezydent pijąca lampkę wina w jednej z restauracji na mojej ulicy. Kłaniam się z uśmiechem.

    ***

    Niestety akcja „Wielkie sprzątanie na podwórcu” okazuje się jednorazowa. Pytam gospodarza naszej kamienicy, czy od tamtej pory, od pamiętnej środy, kiedy naszą ulicę tłumnie odwiedziły służby sprzątające, widział kogoś, kto sprzątałby podwórzec. Nie widział. Pytam jego żonę. „A gdzie tam?!” – mówi. Oczywiście mogliśmy coś przeoczyć, ale to raczej niemożliwe.

    W końcu, w czwartek 25 września jakiś mężczyzna przez kilkanaście minut na podwórcu macha szczotką zrobioną z gałęzi. Jest z nim kolega, a raczej szef, który pokazuje mu, gdzie machać. Efekty ich pracy są mizerne. Ale to i tak nieźle w porównaniu z mężczyzną, który dwa dni wcześniej „sprząta” na skwerze. Ma taką samą miotłę. Ale właściwie mógłby jej nie mieć. Do tego nie bardzo szanuje własną pracę, bo rzuca na kostkę pety z wypalonych papierosów. Zresztą nie pracuje zbyt długo, siada na skrzynce i zaczyna czytać gazetę. Niedługo potem szuka czegoś w kontenerze na śmieci, który należy do restauracji Anatewka. Coś znajduje, przesuwa skrzynkę dalej za śmietnik, by nie było go widać z ulicy, siada, zaczyna jeść i wraca do czytania. Kwadrans później już go nie ma.

    Myślę, czy nie zadzwonić do Administracja Nieruchomości Łódź-Śródmieście, tym bardziej że zrobiłem zdjęcia. Ale już nie dzwonię. Już wiem, że nie ma to sensu. Piszę ten tekst.

    ***

    Na podwórcu nadal nielegalnie parkują samochody. 19 września na moich oczach robi to poseł Jarosław Jagiełło, były łódzki urzędnik. Mówię mu, że w tym miejscu nie można parkować. Dziękuje mi i idzie na Piotrkowską. A ja wiem, że przegrałem.

    Cały tekst: http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,16705231,Walczylem_o_podworzec_przy_6_Sierpnia__I_przegralem.html#ixzz3EWt8h0bP

    1. Człowieku ale żeś się uczepił tej nazwy 🙂 ja jestem jak najbardziej za przebudową tej ulicy (rewitalizacją) chcesz pan mieszkać w brudzie i smrodzie to proszę o przeprowadzkę pod wysypisko śmieci wybuduje tam panu chałupkę, przez takich malkontentów jak pan łódź zbyt wolno się zmienia, a jak by się nic nie działo był by tylko płacz, że nic nie robią że brud że szaro ehhh ludziku opamiętaj się. Pozdrawiam i niech rewitalizacja będzie z tobą

  6. No I co? Ludzie nie zagłosowali. Nie znalazło się nawet 185 szaleńców, którzy chcieli by demolki ulicy i zmiany nazwy ALEJA 1 MAJA na pasaż Szulca!!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s